W najnowszym menu Barki Tumskiej królują dania o marynistycznych nazwach. Na fit śniadanie możemy wybrać na przykład zestaw wesołego majtka, szlachetnego admirała lub srogiego bosmana.

Fit śniadania są nowym pomysłem na odświeżenie oferty kulinarnej na Barce Tumskiej. Wszystkie potrawy – nie tylko śniadaniowe – przygotowuje się z naturalnych produktów pochodzących z regionu. Jako podmiot należący do sieci Dziedzictwa Kulinarnego Dolnego Śląska restauracja promuje lokalne marki – miody z Kliczkowa, sery kozie z Łomnicy, sery ślubowskie, wędliny z Niemczy czy przetwory z Runolandu.

We wszystkich daniach – przygotowywanych przez szefa kuchni Artura Dziegańskiego i jego zastępcę Dawida Pobuta – widoczna jest dbałość o walory zdrowotne. Gościom aktywnym fizycznie dedykowane są pełne witamin i mikroelementów koktajle warzywne i owocowe o wymownych nazwach: Siła & Moc (kiwi, pomarańcza, mango), Witalność & Uroda (truskawki, żurawina) czy Oczyszczenie & Piękno (jabłka, marchew, cytryna, papryka, ogórek, seler naciowy, brokuł, burak). Osoby dbające o linię mogą zjeść pożywne i zdrowe muesli.

Goście o nieco większym apetycie mogą cieszyć się smakiem przepysznych tostów i kanapek lub zamówić śniadanie a’la carte, na przykład talerz wędlin niemczańskich lub serów podpuszczkowych. Z myślą o dużych i małych łasuchach w ofercie śniadaniowej znalazły się naleśniki, omlety, racuchy ze smakowitymi dodatkami, m.in. regionalnymi konfiturami i świeżymi owocami, a zamiast croissantów, zostaniemy poczęstowani upieczoną na miejscu chałką. Innowacją na Barce Tumskiej jest to, że menu zmienia się codziennie w zależności od świeżej dostawy.

To nie wszystko. W każdą niedzielę (od 10 maja) o godzinie 11 na tarasie Barki Tumskiej odbywać będą się bezpłatne warsztaty fitness z darmowym energetycznym drinkiem dla każdego, kto wejdzie na pokład barki. Na gości czekają także karty lojalnościowe, na które zbiera się pieczątki. Po 10 odwiedzinach można zjeść bezpłatnie śniadanie albo danie a’la carte.

Barbara Jakimowicz-Klein