Podczas ostatnich Targów Turystycznych można było obejrzeć stoiska ponad dwustu wystawców, spotkać się ze znanymi podróżnikami, wziąć udział w różnych warsztatach. Oczywiście nie mogło zabraknąć atrakcji kulinarnych.

Jak co roku olbrzymim zainteresowaniem miłośników podróży i smakoszy cieszył się Festiwal Kulinarny MTT. Tym razem organizatorzy – Dolnośląska Akademia Tradycji i Smaku oraz Stawy Milickie – postawili na ryby.

W kuluarach Hali Stulecia działała na pełnych obrotach restauracja „Pod szczęśliwym karpiem”. Trzeba przyznać, że nazwa „lokalu” była nieco myląca. Tak naprawdę w festiwalowym menu znalazły się specjały także z innych ryb słodkowodnych hodowanych w Stawach Milickich: z jesiotra, suma, szczupaka, sandacza.

W piątek najważniejszym wydarzeniem były rybne potyczki profesjonalistów. Zadaniem szefów kuchni wrocławskich restauracji było przygotowanie autorskiego, zaskakującego dania głównego. Oczywiście z rybą ze Stawów Milickich w roli głównej. W szranki stanęli:

  • Paweł Maćkowiak – Gospoda Sielska Zagroda z Kiełczowie
  • Paweł Migas i Bogusław Bujak – Restauracja Arte w Świdnicy
  • Artur Kural – Siesta Trattoria we Wrocławiu
  • Łukasz Grzesik – Restauracja Solei
  • Artur Dziegański i Witold Dąbrowski – Hotel Tumski we Wrocławiu
  • Przemysław Bogucki – Art Hotel we Wrocławiu
  • Arkadiusz Dziakowski i Anna Połczyńska – Restauracja Zielona w Psarach

Konkurs poprowadził szef kuchni Hotelu HP Plaza – Zbigniew Koźlik.

fot. Barbara Jakimowicz-Klein

fot. Barbara Jakimowicz-Klein

Wszystkie konkursowe dania doskonale wpisały się w najnowszy trend w gastronomii: „Nowoczesna kuchnia – tradycyjne produkty”. Komponentami specjałów były nie tylko ryby słodkowodne, ale również inne dolnośląskie produkty regionalne i lokalne. Szefowie kuchni przygotowali z nich niezwykle intrygujące smakiem i wyglądem potrawy.

Restauracja Siesta udowodniła, że połączenie kuchni włoskiej i produktów dolnośląskich może być bardzo ciekawe. Łukasz Grzesik z jednej strony czarował kuchnią molekularną, a z drugiej wykorzystał zapomniane dziś warzywa, np. skorzonerę. Efekt wspaniały!

Artur Dziegański i Witold Dąbrowski z Hotelu Tumskiego sięgnęli do kuchni starowrocławskiej i podali rybę w przepysznym śmietanowym sosie z szyjkami rakowymi. Pycha!

Niektóre komponenty potraw były dość osobliwe. Puder zrobiony z oleju z orzechów laskowych, puder dyniowy, sos z kapusty czerwonej, kawior z soku owocowego… Już same nazwy brzmią intrygująco.

Poziom uczestników konkursu był wyrównany, bardzo wysoki. Jurorzy uhonorowali nagrodą główną Przemka Boguckiego z Art Hotelu. Pozostali uczestnicy konkursu otrzymali wyróżnienia. Wszystkim GRATULUJEMY!!!

fot. Barbara Jakimowicz-Klein

fot. Barbara Jakimowicz-Klein

Bardzo dużym zainteresowaniem gości MTT cieszył się pokaz kuchni molekularnej. Kuchmistrzowie – Łukasz Grzesik i Przemek Bogucki – częstowali niecodziennymi przysmakami. Furorę robiły lody z… czerwonej kapusty. Pyszna była także zupa rybna ugotowana przez konkursowiczów.

Drugi dzień Festiwalu Kulinarnego MTT upłynął pod znakiem konkursu rodzinnego: Ryba czy pierogi? A może pierogi z rybą? Oj, było ciekawie! Rywalizowało sześć dwuosobowych zespołów. O pełnym sukcesie debiutantów świadczy fakt, że żaden pierożek się nie rozkleił, a festiwalowych gości nie trzeba było namawiać do degustacji… Konkurs poprowadził szef kuchni Art Hotelu – Grzegorz Pomietło.

W niedzielę najlepsi wrocławscy sommelierzy zdradzili tajniki swojej pracy. Można było degustować wina z dolnośląskich winnic. Głównym dyrygentem Festiwalu Kulinarnego MTT była Agnieszka Hajbura-Michałowska z Dolnośląskiej Akademii Tradycji i Smaku.

Arkadiusz Dziakowski i Anna Połczyńska z Restauracji Zielona w Psarach podzielili się z nami przepisem na smakowite danie:

Jesiotr gotowany w maśle rakowym, podany na purée pomarańczowo-miętowym z truflem z sera wędzonego w otoczeniu świeżych ziół i smażonych kiełków

SKŁADNIKI: 40 dag jesiotra, 15 dag ziemniaków, 15 dag kalafiora, mięta, sok pomarańczowy, limonka, 30 g szpinaku, 5 g sera wędzonego, 10 g wiśni, 20 g białej rzepy, 10 g kalarepy, sól, pieprz, masło rakowe, kiełki, zioła

Z ryby wycinamy filety, marynujemy je w soku z limonki i świeżych ziołach. Gotujemy ziemniaki i kalafior, robimy purée. Dodajemy świeżą miętę, sok pomarańczowy, doprawiamy do smaku. Ze szpinaku przygotowujemy mus. Białą rzepę gotujemy razem z wiśniami. Z sera formujemy trufle, obtaczamy je w ziołach. Masło rozgrzewamy do 65˚C i wkładamy jesiotra. Z kalarepy wycinamy małe kuleczki, smażymy je z kiełkami. Podajemy wszystko na wcześniej podgrzanych talerzach.

Smacznego!

Barbara Jakimowicz-Klein