W samym środku wrocławskiego rynku można poleżeć na hamaku, a dziecko wysłać do dużej różowej piaskownicy. Relaks uzupełni regionalne jedzenie, które można kupić na stoiskach: wędliny, chleby, sery czy przetwory.

Od wczoraj do 26 czerwca wrocławski rynek zamienił się w kolorowy, kwiatowy ogród. Przy pręgierzu pojawił się drewniany domek „Młynówka” z wiatrakiem powietrznym na dachu i kołem młyńskim napędzanym wodą. W tym roku jarmark zajmuje ulicę Świdnicką, część rynku przy Pręgierzu oraz kawałek ulicy Oławskiej.

Z atrakcji zaplanowanych jest kilka: przemarsz Świtezianek, pokazy florystyczne czy Noc Świętojańska. Dla nas jednak równie ważna jest warstwa kulinarna jarmarku. A jest czego spróbować. Wśród drewnianych stoisk znajdziemy takie, na których można kupić i spróbować górskich serów (i tradycyjnego oscypka z grilla w cenie 3 złote). Znajdziemy także stoisko z litewskimi produktami, świeżymi, ekologicznymi chlebami z naturalnych składników, czy też stoisko mięsne z wędlinami i kiełbasą. Nie brakuje również miodów, kwasu chlebowego, czy lokalnego piwa.

Ponadto na jarmarku można kupić produkty rękodzielnicze, biżuterię, akcesoria kuchenne czy porcelanę. Przy wiatraku działa również punkt, w którym można napić się drinka świętojańskiego, piwa, czy herbaty.